Iza, żywiona pozajelitowo na stałe w warunkach domowych, studentka psychologii, marzy by zostać psychoonkologiem dziecięcym, poetka, autorka tomiku Urodziłam się dla nieba ..
Blog > Komentarze do wpisu
tak na powitanie :)
Cześć,mam na imię Iza. Miło mi Cię poznać. Witam Cię serdecznie na moim blogu, mając nadzieję, że wspólnie stworzymy dzięki niemu pewną piękną przestrzeń, na której uda nam się spotkać.. I niech się stanie takim pomostem do mojego i Twojego świata.. świata wewnętrznych przeżyć, odczuć, wymiany myśli.. Zapraszam więc! Zapraszam do mojego świata.. Poznacie w nim Izkę- młodą 28l. dziewczynę z mazowsza,lubliniankę od czasów studiów, prywatnie szczęściara, właścicielka 3 fantastycznych sióstr! siostry bliźniaczki i o 10 lat młodszych dwóch "18-tek" - też bliźniaczek:) to się ma fajnych Rodziców nie? Od lat jej życie kształtował wolontariat i wspólnoty relig, m.in ruch Odnowy w Duchu Św, a póżniej także doświadczenie choroby. Przyszłą panią psycholog (mam nadzieję) która pragnie poświęcić się pracy jako psychoonkolog na rzecz chorych dzieci. Studentkę której bardzo ciężka choroba pokrzyżowała plany, ale która traktuje trudności jako wyzwania a nie jak przekleństwo w swoim życiu.. i wierzy całym sercem że " nawet najmniejsza istotka może zmienić bieg historii..", Wrażliwą (a czasem nad-) osóbkę, poetkę,choć przez małe "p", autorkę tomiku " Urodziłam się dla nieba", która lubi pograć na gitarze i spacery boso po mokrej ziemi w letni deszczowy dzień... Trochę zwariowana, lubi wyzwania, trochę spokojna i sentymentalna.. ... o tym będzie ten blog, opowiem o tym co wypełnia moje życie, co jest jego sensem,radością, ale i o tym co smuci, co w nim trudne.. Jeśli chcesz mnie poznać, to czym żyję, jestem otwarta i zapraszam do czytania:)

Opowiem Wam kilka słów o sobie.

Nazywam się Iza Bylińska.

mam 28 lat ( już niedługo bo w sierpniu), pochodzę z Sierpca, małego 20 tyś miasta w woj.mazowieckiem, niedaleko Płocka. Jestem studentką psychologii (studia dzienne w Instytucie Psychologii na UMCS w Lublinie)..  tak tak..  nadal studentką jeszcze.     Od ostatniego czasu bardziej mentalnie niż czynnie, jestem na urlopie zdrowotnym.

Na studiach bardzo ciężko zachorowałam. Niestety walka z przewlekłą i bardzo trudną w przebiegu chorobą uniemożliwiła mi jak do tej pory powrót na wymarzone studia.  Od 2001 r byłam już ponad 30-krotnie hospitalizowana  w wielu specjalistycznych oddziałach klinicznych w całej Polsce.

Obecnie moje rozpoznanie  Zespół Krótkiego Jelita- to wynik znacznej resekcji jelit na skutek postępującego stanu chorobowego, który doprowadził do znacznego upośledzenia układu pokarmowego, Zespołu Złego Wchłaniania i wielu dysfunkcji, tak że odżywianie się drogą pokarmową, doustną jest niemożliwe.

Zespół krótkiego jelita wymaga leczenia żywieniowego pozajelitowego na stałe, do końca życia. Żywienie dożylne, przetaczane do krwi przez specjalny cewnik w klatce piersiowej za pomocą pompy infuzyjnej od 16-18 h/dobę- to jedyna szansa na życie dla pacjentów takich jak ja.

ale o tej chorobie, jej historii, przebiegu opowiem więcej później, poświęcę jej oddzielny blok tematyczny "moja choroba".

 

To co ważne na teraz to myśl z którą chciałabym się z Tobą- Drogi Czytelniku podzielić na wstępie-  a która stała się dla mnie inspiracją do napisania bloga, do zaistnienia w tej wirtualnej przestrzeni, a jest ona taka:

to jeden z moich wierszy

 

" Potrzeba odwagi

by nie stać w miejscu

by iść pod prąd

by bronić wartości

przełamać milczenie..

 

Lęk zamyka nas

w sidłach smutku, rozpaczy...

pozbawia spojrzenia w przyszłość,

nie pozwala zrobić kroku naprzód

 

odwaga to też strach,

strach, który umie się modlić"

 

Potrzeba odwagi, pisałam w wierszu, tak.. potrzeba.

Potrzeba jej także by się przełamać, przełamać milczenie, lęk,wstyd,

by zaznaczyć tutaj przed wami swoją obecność wraz

ze swoją chorobą.   By nie zamknąć się w sidłach smutku i rozpaczy, własnej niemocy i walki o życie.  Mówienie o sobie i o swojej chorobie niesie za sobą ryzyko niezrozumienia, odrzucenia, wyśmiania, nieprzyjęcia.. Ale ja chcę to ryzyko podjąć w nadziei że  zechcecie mnie poznać, tą Izę która pomimo choroby walczy o życie, i nie rezygnuje z marzeń..

Tej odwagi dodali mi bliscy i Przyjaciele, namawiając by stworzyć to miejsce, by podzielić się z innymi czym żyję, jak żyję, ale i jak mi z moją chorobą..

i by w końcu nie bać się poprosić o pomoc, o waszą pomoc.

Bo ta choroba niesie za sobą wiele trudnych chwil i kwestii, także tych które dotyczą finansowych trudności w leczeniu, stąd moja prośba o pomoc.

 

czwartek, 05 sierpnia 2010, iza.bylinska

Polecane wpisy

  • Chcesz pomóc?

    Mam na imię Iza. Jestem pacjentką I Katedry i Kliniki Chirurgii Ogólnej, Transplantologicznej i Leczenia Żywieniowego UM SPSK 4 w Lublinie, byłam ponad 30-krotn

  • poranne dywagacje w swoim towarzystwie

    Niezbyt to fascynujący poranek.. po wczorajszym równie męczącym dla mnie dniu miałam cichą nadzieję, że obudzę się tak rześko, wypoczęta, nie będzie mnie bolało

  • ku marzeniom- odkrywając wewnętrzne dziecko w sobie

    "W stronę spełnionych marzeń.." tytuł nieprzypadkowy i zobowiązujący zarazem. Nasuwa pytania : jakich marzeń? jakie masz marzenia, co chcesz aby się spełniło ..

Komentarze
2010/08/05 19:53:44
cześć Izo:) powodzenia!
-
2010/08/05 20:17:33
Dobry terroryzm nie jest zły, ba- dobry terroryzm bywa skuteczny !!!

Cieszę się bardzo, że uległaś namowom, a teraz do dzieła.
Ruszamy w stronę spełnionych marzeń !!!

Witaj wśród nas !!!

;)))


Pozdrawiam
- prowodyr ;p
-
2010/08/05 21:46:59
Tak mi sie skojarzylo:
"Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu." - Mark Twain

No i tyle byloby z tej oslawionej anonimowosci w sieci - jak sie raz wejdzie na to pole minowe, nie ma odwrotu ;P

Prosze zapiac pasy i ustawic fotele w pozycji pionowej. Startujemy.
Aha, zapomnialem dodac: Wyjsc awaryjnych nie ma, a kamizelki ratunkowe zastapilismy dmuchanymi motylkami.

So, Let's Rock!

Tuki
-
2010/08/05 22:55:36
masz rację Tuki, jak się powiedziało a... trzeba pójść dalej. za ciosem.. ale za to z jakim zabezpieczeniem..! ot co!
-
2010/08/05 23:06:18
Brawo Izo :)
Widzę, że działasz i o to chodziło :)
Teraz wiem, że mogę i ja zacząć działać :)
-
2010/08/06 00:40:57
"ale za to z jakim zabezpieczeniem..! ot co! "

No bo najlepiej wziac ze soba kilka granatow zaczepno-obronnych ;)

Tuki
-
rainboweyed
2010/08/07 14:34:44
Cześć
czekam na kolejne wpisy
-
2010/09/01 02:25:23
a więc i za zagoszczę (czuję się zaproszona), co do powitania - DOBRE, a nawet BARDZO DOBRE (a czytałam dużo blogów, a i sama prowadziłam kiedyś na raz nawet 3). Ściskam!
-
2010/09/01 02:59:58
nie ma to jak powitanie ,, prawda Dyszczo? jakże się cieszę że jesteś!!! nareszzcie!! tęskniłam..
-
2010/09/08 22:04:47
czemu to się nie pisze-czekam na nowy wpis!? czemu to się nie odpowiada na sygnałki? uczysz się za dużo oj za dużo!!! :)
-
2012/01/26 11:20:41
Dużo zdrowia i radości z blogowania :-)
-
2013/03/04 19:04:31
Ja też mam półtorarocznego synka Piotrusia z zespołem ekstremalnie krótkiego jelita , który jest żywiony pozajelitowo 16 h na dobę. Skarbek jest kochany i dzielny :):):)